Kaczynska.Com

wrzesień 8th, 2007

Mizandria

Wpisane przez agatha in Artykuły, Blog

Nie jestem zaskoczona wynikiem mojego małego sondażu, w którym zastanawiam się jakiego rodzaju mężczyzn kobiety lubią najbardziej. Z pośród mało reprezentatywnej grupy 15 osób, 60% stwierdziło, że kobiety wolą zdecydowanie zimnych drani, a 27% oddało swój skromny głos na romantyków. Szkoda, że nie mogłam prócz tego, zadać pytania jaką płeć ma osoba badana, bo chyba okazałoby się również, że 99% spośród 60%, które optowało za ?zimnym draniem? to faceci.
Niepokoją mnie relacyjne zmiany (damsko-męskie) jakie dokonały się na przełomie wieków i wciąż postępują. Nie podoba mi się zbliżanie cech osobowościowych płci i tego, że faceci stają się coraz bardziej zniewieściali, a kobiety skłaniają się ku emancypacji i męskiej determinacji. Taki stan rzeczy może pomóc tylko i wyłącznie osobom homoseksualym chcącym uzyskać prawo do godnego życia. I słusznie, ale pytanie co z pięknem różnic? Co z tą subtelną delikatnością kobiety i podniecającą męskością starającą przebić się do niej. Przebić do tej delikatności przez niezaradną próbę pożądania, która przysparza mężczyźnie cech przypominających dziecko. Mnie to podnieca. Z jednej strony silny, zaradny facet, do którego można się przytulić i w którym można szukać opieki i ochrony, a z drugiej strony dziecko, które czasami nie jest wstanie poradzić sobie bez kobiety, słaby. Taki, który gubi się wykraczając poza granice piwa, pubu, samochodów i się skaleczy, albo jest chory, czy zmęczony i potrzebuje ciepła i buziaka na dobranoc. Seks pominęłam z premedytacją, gdyż na tej płaszczyźnie trudno mężczyzn posądzać o niezaradność. Chociaż i tacy się trafiają, ale ?.  o problemach seksuologicznych ;) może innym razem.
Ja osobiście przywiązuję ogromną uwagę do detali. Kultury relacji między mężczyzną, a kobietą. Czy otworzy mi drzwi? Czy sam przez nie przejdzie? Czy naleje mi pierwszej? Czy sobie? Kobieta lubi czuć się wyjątkowo. I jeżeli chcesz facecie zdobyć jej serducho, pokaż jej to? Bo inaczej będziesz miał ją przy sobie tylko tak długo, jak długo będzie w tobie zauroczona. A z kobietami jest odwrotnie niż z facetami. Nas cechuje kredyt, was naturalny leasing. My dajemy wam uczucie w kredycie i jest wasze. Wy natomiast trzymacie własność swojego serducha przy sobie, dając nam tylko prawo do jego użytkowania ? przez cały okres leasingowania.  Czasem jednak przychodzi taki czas, że kredyt i leasing się kończy w tym samym momencie i kiedy tylko kobieta stwierdzi: to koniec, on jest zimny, zbyt zimny, to on stwierdza: kocham ją.
Jednak społecznie analizując płeć zauważa się, że kobiety o cechach przywódczych, bizneswoman, osiągające cele, ambitne, wiedzące czego w życiu chcą, są brane jako wzór do naśladowania. Takich kobiet zaczynają szukać mężczyźni. Nie delikatnych niewiast, którymi trzeba się zaopiekować i powiedzieć: Nie martw się słoneczko, przecież jestem przy tobie. Proszę tylko nie myśleć, że delikatną niewiastę przeciwstawiam charyzmatycznej kobiecie tak jak neurotyzm można byłoby przyrównać do dojrzałości emocjonalnej. To nie są współmierne terminy, a subtelna różnica jest w tym, w czym dokładnie chciałabym się jej dopatrzeć -> w kobiecości zachowania.
Czasem wydaje mi się, że ewolucja mężczyzn ma dwa podłoża. Pierwsze związane jest z podłożem czysto psychicznym, a dokładnie z neurotycznością naszych czasów. Lęk, przygnębienie, poczucie winy, niska samoocena itp? które spowodowane są ogromną presją społeczną stawianą przed standardowym facetem. Wzorce jakie mu są prezentowane w takim neurotycznym stanie są dla niego nie do przyjęcia, że będzie musiał być ojcem, opiekować się rodziną etc. Drugie podłoże to ewolucja genetyczna. W przeciwieństwie do kobiety, w której komórkach nie ma genów z chromosomu Y, mężczyzna ma wszystkie geny mogące przybliżać go do kobiety. Wiadomo o tym, że aktywność genów z chromosomu X jest u mężczyzn równoważona genami z męskości z Y i ta równowaga z postępem ewolucji jest coraz bardziej zaburzona.  To powoduje drobne mutacje mogące zmieniać ekspresę innych genów.  Z tych powodów mężczyźni zaczynają być mężczyznami (w porównaniu do przeszłych pokoleń) w nieco innym stopniu. A stopień jego męskości ma przecież kolosane znaczenie dla jego psychiki, tożsamości i seksualności.
Nie tyczy się to oczywiście wszystkich mężczyzn. Mówię tylko o populacyjnej większości tzw. statystycznej. Tak jak nie każdy facet łysieje, nie każdy jest dendrofilem, tak i nie każdy ulega ewolucji już teraz ;). Kiedyś podobnoż będziemy wyżsi i będziemy mieli bardziej wydłużone głowy. Troszkę bardziej przypominać będziemy elfy z tolkienowskiej trylogii. Jednak dopóki elfami nie jesteśmy zastanówmy się, czy nie szkoda troszkę życia na to by do 40-stego roku uważać, że jesteśmy jeszcze za młodzi na to by zacząć coś razem, a potem pisać ogłoszenia na gumtree.pl ?40-letni mężczyzna, młody duchem niczym 18-latek pozna młodą, atrakcyjną panią w wieku 20 ? 30 lat na całe życie ? tylko poważne propozycje?.
Przyznam, że nie wiem do czego ta cała ewolucja dąży. Jednak wiem jedno. Gdzieś tam na półmetku tej całej mutacji ewolucyjnej dla mnie zostanie już tylko mizandria*).
*) mizandria ? termin seksuologiczny, chorobliwa niechęć do mężczyzn. 

sierpień 22nd, 2007

Internet, burza, wesele i brak czasu..

Wpisane przez agatha in Artykuły, Blog

Od 6 sieprnia dużo nie napisałam, ale to tylko dlatego, że za bardzo nie miałam możliwości. 10 sierpnia TP S.A. niechcący odłączyła mnie od neostrady poczym miała i MA ogromne problemy z podłączeniem. Problemy związane z tą awarią przerosły TPsowy moloch i teraz tylko przerzucają mnie z 0800… na 9393. A potem do Salonu, a potem do 9393, a poem na 0800 i tak w kółko już od 2 tygodniu. Mam serdecznie dość tej sytuacji, bo naprawdę internet jest moim narzędziem nie tylko rozrywki, ale i pracy.

Prócz tego wyjechałam ze swoim men’em na Mazury do Mikołajek. Było fantastycznie. Kajaki, rower wodny, motorówka i piłka plażowa… Po prostu przeżyłam kilka dni psychicznego relaksu. Niestety tylko psychicznego, bo mój mężczyzna jest tak aktywnym facetem, że nie dał mi wypocząc fizycznie i od rana do wieczora byłam tak przez niego wymęczona, że w nocy … no wiecie ;) nie było sił na nic prócz snu…

Wróciliśmy 15 sierpnia, bo 18 było wesele mojego brata wujecznego. Tym razem nie bawiłam się super, bo i nie było przy czym. Muzyka była do luftu… Po prostu “biały miś” to przy tym kawałek z TOP 10. Sama już chciałam wracać ok 2 w nocy, ale mój mężczyzna chciał sobie jeszcze pobalować, więc zostaliśmy do 3.30.

Teraz naprawdę zaczyna się sajgon. Brak czasu. Nie mogę się zorganizować przede wszystkim przez ten chroniczny brak internetu. Nie mogę się zorganizować, bo wszystkie prace związane z siecią muszę robić poza domem, a tam nie pracuje mi się zbyt komfortowo. Heh… Mam nadzieję, że wszystko wróci do normy i to szybciej niż przeczuwa to mój mały pesymistyczny umysł.

Wczoraj przez Warszawę przeszła ogromna burza. Dotarła i do Nieporętu. Byłam po prostu zaskoczona jak przepiękny obraz przyniesie ona ze sobą. Burza była zupełnie bezdzwięczna, ale pioruny rozbłyskiwały jeden za drugim. Niesamowite. Zrobiłam bardzo dużo zdjęć tej burzy, w końcu nie zawsze zdarza się taka okazja. Sami zobaczcie efekty moje pstrykania. Jestem taka dumna z siebie ;).

burza3Burza z dnia 21 sierpnia 2007

czerwiec 23rd, 2007

8 sposobów walki ze stresem - dla męskiego pisma ;)

Wpisane przez agatha in Artykuły

Silny, zdecydowany, odpowiedzialny i świetnie radzący sobie z problemami ? czy nie taki musi być mężczyzna? Do tego przedsiębiorczy, pragmatyczny i bezstresowy ? czyż nie tak kobieta wyobraża sobie ten wymarzony ideał?

Świat stereotypów i ideałów, z którymi dojrzewa każdy męski osobnik powoduje, że płeć ?nie-piękna? mimo swej cielesnej siły jest mniej odporna na stres. Nie dziwne. Mężczyźni od wczesnych lat młodości wychowywani są tak, że ze wszystkim mają sobie radzić sami, a jakakolwiek forma wyżalenia się uważana jest z góry za ?niemęską?. To właśnie ten brak możliwości wygadania się powoduje, że mężczyźni często tłumią w sobie złe emocje, a stres zżera ich od środka.

Czym jest stres? Według H. Selye?go ? twórcy tego pojęcia, jest on ?niespecyficzną reakcją organizmu na wszelkie stawiane mu wymagania?, a co za tym idzie i nieodłącznym procesem związanym z codziennym życiem. Zatem stresu nie można postrzegać w kategoriach choroby, a raczej należy go utożsamiać z syndromem mogącym przyczynić się do jej powstania.

Stres ma dwa oblicza. Z jednej strony jest niezbędnym czynnikiem determinującym (np. zawody, trema przed występem), który zwiększa naszą efektywność i sprawia, że chce nam się żyć. Ten rodzaj stresu pozytywnego określany jest mianem eustresu (z ang. eustress). Taki stan osiągamy również przy pocałunku, albo w atmosferze pierwszej randki. Z drugiej strony stres jest czynnikiem który może dezorganizować życie, paraliżować (np. załamanie nerwowe), czy też po prostu dekoncentrować i nie pozwalać myśleć. Ten rodzaj stresu to dystres (z ang. dystress) ? inaczej określany jako stres negatywny.

W takim razie co powinien robić mężczyzna, kiedy cały poci się idąc na rozmowę z szefem? albo kiedy trzęsą mu się ręce, czy też ma problem z artykulacją. Objawów somatycznych może być więcej i nie sposób je zostawić samym sobie, bo jako takie mają tendencje do rozwoju, co nierzadko przybiera bardzo drastyczne formy. Jeśli nie sposób ich zostawić, to należy znaleźć sposób by je zwalczać. A zatem co robić?

? Zacznij ćwiczyć

Relaks i rozluźnienie mięśni. Nie jest to oczywiście raj dla twojego umysłu, ale pamiętaj, że to ciało przyjmuje na siebie ciężar objawów stresu. Życie w napięciu wyczerpuje organizm, a stres przyczynia się do wzmożenia tego wysiłku. Zatem znajdź chwilkę czasu dla ćwiczeń. Szczególnie zalecane są ćwiczenia rozluźniające i oddechowe. Te drugie są niezmiernie skuteczne jeżeli cechujesz się nadmierną potliwością w sytuacjach stresowych. Okazuje się bowiem, że umiejętność regularnego oddechu ma zbawienny wpływ na ten objaw.

? Myśl bardziej pozytywnie

Akceptuj się takim jakim jesteś i w chwili relaksu nie myśl o problemach dnia codziennego, tylko o tym, co mogłoby przywołać uśmiech na twojej twarzy. Stres ma swoje podłoże psychosomatyczne, a zatem nie tylko rozluźnienie mięśni i regulacja oddechu jest potrzebna. Bardzo ważnym czynnikiem jest również ta część, która odpowiada za przyczynę powstawania niepożądanych objawów. Ma to silny związek z twoim stylem życia, a to jest trudne wbrew pozorom, bo przecież to, co napisałam to nic innego jak stwierdzenie: ?zacznij pesymisto mieć pozytywnie myśli?. Jednak systematyczne ćwiczenia dają wymierne efekty.

? Nie stawiaj przed sobą zadań, którym nie podołasz

To chyba problem wielu mężczyzn. Kobiety zazwyczaj realizują swoje cele nie licząc od życia zbyt wiele ? przynajmniej w jego sferze zawodowej. Mężczyzna po prostu musi - takie jest społeczne oczekiwanie. Nie stawiaj jednak przed sobą zadań, którym nie podołasz. Podziel sobie cel ? nawet ten życiowy ? na mniejsze fragmenty i realizuj je kawałek po kawałku.

? Zachowuj harmonię

Dbaj o równomierny podział pracy, a przede wszystkim ? planuj. Dobra organizacja czasu pozwala unikać wielu stresujących sytuacji. Zamiast zostawiać wszystko na ostatnią chwilę i potem się denerwować, lepiej dobrze rozplanować swoje zajęcia.

? Znajdź czas na wypoczynek

Nie pozbywaj się urlopu. Nie mówi sobie, że na to znajdzie się czas. Pamiętaj o tym, że dłuższy wypoczynek działa na stres bardzo kojąco. Ponadto nie śpij krócej niż 7 godzin i w dzień zawsze staraj się znaleźć czas na rozluźnienie.

? Podołaj asertywności

Naucz się odmawiać i grzecznie wycofywać. Jeżeli nie możesz zrobić tego, o co cię proszą, bo np. nie masz czasu, po prostu grzecznie powiedz nie. Odmów lepiej od razu, niż później miałbyś nie dotrzymać słowa i się tłumaczyć.

? Zapewnij sobie odpowiednią dietę

Inaczej mówiąc zadbaj o odpowiednie źródło energii dla twojego ciała. Odpowiednie odżywianie i bogate w witaminy jedzenie nie jest tylko ukojeniem dla twojego ciała, ale i ducha. Nie żałuj sobie jedzenia, które poprawia ci nastrój. Dlatego też dobre ciacho, czy świeża kajzerka jest również komponentem tej diety. Oczywiście bez przesady i to w obie strony.

? Pozwól sobie pomóc

Otwórz się. Pogadaj z kimś na tematy, które naprawdę cię trapią. Nie myśl, że jesteś sam na świecie i nie myśl o tym, że to jest niemęskie. Każdy człowiek bez względu na to, czy jest to kobieta, czy mężczyzna potrzebuje wyrzucić z siebie cały ciężar swoich problemów. Osoby, które nie dzielą się swoimi kłopotami z innymi, są bardziej zestresowane, niż te które opowiadają o swoich troskach. Jeżeli nie chcesz wyżalać się kumplom albo przyjaciołom, idź do psychoterapeuty. Zawsze warto poznać zdanie ?neutralnego obserwatora? lub po prostu kogoś zaufanego.

Może pomyślisz sobie: Czy oby na pewno tak się walczy ze stresem? Czy to nie jest placebo na moje faktyczne problemy? Na to pytanie odpowie ci czas. Zastosuj i zobaczysz! Nie bój się prostych sposobów i nie pozwól, aby twój organizm został doprowadzony przez stres do owrzodzenia żołądka, albo twoja psychika do depresji. Nie pozwól, aby twojego ?męskiego JA? nie zjadał dystres. Więc?. na co czekasz?

A. Kaczyńska

luty 17th, 2007

ciekawa teoria

Wpisane przez agatha in Artykuły, Blog

Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch Uweniretasytch ponodbno nie ma zenacznia kojnoleść ltier przy zpiasie dengao sołwa. Nwajaższnieje jset, aby prieszwa i otatsnia lteria była na siwom mijsecu, poztsaołe mgoą być przetsaiwone i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać polberórw ze zozumierniem tksetu. Dzijee sie tak dategelo, ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu.