OFIARY WOJNY
Jeszcze pył - nic nie słyszę!
Gryzie w oczy piach.
Czuję jego smak.
Palce w buzi,
duże oczka,
głuchy płacz.
Widzę ojca, buty brata,
ręce i łopatkę…
i wiaderko
Widzę matkę!
Bez serca - nie ruszą ją płacz.
Jej ręce same
podnieść mnie chciały.
Nie dały - rady nie dały.
Chciała smoczka mi zabrać.
Teraz sam jej daję.
Nie bierze!
Mowy mi jeszcze nie dano.
Bolą mnie uszy
i głuchy płacz.
Jej zimne ręce - daleko
od ciała
objąć mnie chciały,
Objąć mnie chciała.
Już…
Opadł kurz.
Wszyscy są i ja jestem.
Sam i nie sam.
Tacy mali,
Tacy zmęczeni.
Mama śpi, tata śpi,
ich ręce, brata noga.
Łopatka za mała
na piach.
Za małe wiaderko
na łzy.
Za palce ciągnę mamę.
Tak lekkie ma ręce.
Już przy mnie tylko one -
i głuchy płacz.
Ropa za matkę?
Dzieciństwo?
Lej, lej Zeusie…
krew do baku
Miliony zysków w dolarach
i bezcennych strat
Tych rąk, co dają
nawet nie wiem co,
Dziś ręce mam swoje
tylko…
Pamięć i lęk.
Ich wojna - ich zbroje
A ja rozumiem
A ja się boję
o…
te ręce co dają
nawet nie wiem co.
