Sodoma i Gomora… - uwaga wpis nie dla dzieci
Pisze facet propozycję:
“Chciałbym się z tobą spotkać celem współżycia seksualnego”
a potem się dziwi i dopytuje dlaczego napisałam mu: “jesteś popie…!!!!”
- Zaskoczony odpisuje:
“zbyt szybko wyrażasz opinie. nie traktuje dziewczyn przedmiotowo.
złożylem jedynie oferte współżycia seksualnego. piszesz ze jestes “inteligentną blondynką”, a zaczynasz teks od “jestes popierdolony”, tylko dlatego ze mam inne zdane na pewien temat niz ty. dlaczego jestes taka niesympatyczna?”
-a ja mu na to:
Opinia? Czy mogę mieć na twój temat opinię? Jasne. Podchodzi do ciebie kobieta i ni z gruchy ni z Pietruchy mówi do ciebie “sperd…. szmato”. Jesteś wstanie wyrobić sobie o niej szybko opinię? A jesteś wstanie ją szybko wyrazić? JASNE ŻE TAK. Ludzie, którzy są zbyt rozwięźli w swoim trybie życia, a z drugiej strony są niezmiernie z tym otwarci i traktują to bardziej jak komplement niż dyskomplement muszą się liczyć i powinni że znajdą się tacy, którzy to skrytykują i dadzą wyraz swojej dezaprobacie na taki stan rzeczy.
“Złożyłem jedynie oferte współżycia seksualnego” - wiesz jak to brzmi? Przeczytaj to kilka razy, potem nagraj sobie na magnetofon i puść. Gdzie twoje poczucie męskiego JA. Proponuję przeredagować twoje ogłoszenie i napisać: “Szukam Pani Cipy, bez dużych warg sromowych, w miarę ogoloną, wlot ok 15-19 cm. Chciałbym, aby była w miarę ciasna, i soczysta…”
I jak to ma wyglądać mniej więcej? Spotykamy się wieczorkiem, zapraszasz mnie do tancmotelu: zrobisz co swoje z prezerwatywą albo bez, i jutro next person? Niczym taśma produkcyjna miliardów plemników. Czy czujesz się bardziej macho, kiedy bzykniesz 7, a nie 3 babki w tym tygodniu?
Dla mnie jesteś jak bezproduktywny bączek latasz i “pseudo”-zapylasz kwiatki, które może i bardziej mają cię w dupie, niż ty je. Z tą różnicą, że ty nie zapylisz… Bo Bączek odwala jeszcze kawał dobrej roboty w przeciwieństwie do tego samca, do którego nie wiem po co referaty piszę.
Właśnie dlatego, że jestem kobietą przez duże K i nigdy nie pozwoliłabym sobie spotkać się z panem przez małe p. uważam się za “inteligentną blondynkę” i dlatego moja osobista godność, moja kobieca wrażliwość nie mogły pozwolić na to, aby w tak krótkim słowie nie wyrazić tych wszystkich gotujących się emocji wewnątrz mojego serducha jak tylko przez powiedzienie: “jesteś popier….”.
Każdy ma prawo do subiektywnej oceny faktów. Ja tak uczyniłam. Oceniłam Cię bardzo subiektywnie i dalej uważam, że jesteś kompletnie pozbawionym uczuć, poczucia jakiejkolwiek wartości nie tylko do kobiet którym składasz taką propozycję, ale i do samego siebie. Że jesteś zimnym i totalnie popier…. facetem, któremu hierarchia wartości zniżyła się do poziomu rozporka. Nie mówiąc o szacunku i godności, subtelnej romantyczności, którą już tak zerżnąłeś, że chyba kwiczy z przeżytego orgazmu w twoim wykonaniu. Szkoda tylko, że cnotę traci się tylko raz.
Drogi Fajny facecie!
To co prezentujesz sobą to nie jest tylko inne zdanie. To jest filozofia życia, pogląd na drugą płeć, na tę której nie tylko pożądać winieneś, ale również tęsknić, uśmiechać się i kokietować. Demonstrujesz swoim “zdaniem” zezwierzęcenie. To jest coś więcej troszkę niż tylko zdanie.
———————————————————— —
Przez takich facetów czasami my kobiety czujemy się tylko jak właścicielki takiej opisanej powyżej CIPY, której na chwilkę potrzebują nie wyżyte h…
PS. Przepraszam za słownictwo, ale naprawdę inaczej tego tekstu zredagować się nie dało, a nie będę na siłę cenzury wklejać.
Dass ist alles….
