Do płci niepięknej…
“Tak to jest jak pozwolimy sobie my faceci na całkowitą szczerość i zaufanie w stosunku do kobiet, szczególnie do żon (…)”. Rządne nowych doznań samcze kubki smakowe szukają swoim językiem… i dyszą.. dyszą jak psy ujrzawszy nowy kąsek do wdzięcznej adoracji. Powyższy cytat napisał mi mój nowy kolega, który kokietując mnie uważa, że jest to dla niego relaks, oderwanie się od codzienności. Rozmowa ze mną przez skype’a, czy gg nie jest niczym złym dopóki nie zostaje przekroczona pewna granica słownej kokieterii. Powiedziałeś o tym żonie? czy twoja kobieta słyszała te słowa?
Jeżeli tak, to zastanów się lepiej, co rozumiesz przez zaufanie w stosunku do kobiet - z mocnym akcetem na “w stosunku do kobiet”. Każdy robi co uważa za stosowne. Ja już dawno twierdziłam, że faceci kompletnie nie nadają się do życia w tradycyjnych schematach mąż - żona. Z czysto biologicznego punktu widzenia zachowujecie się jak wilki mające w swoim stadzie kilka samic. Najlepszym odzwierciedleniem są haremy, które nie są tak dalekie marzeniom każdego mężczyzny. Kobieta przywiązuje się do miejsca i mężczyzny… Mężczyzna przywiązuje się jedynie do swojego Ego. Dopóki jest ono na wysokim poziomie przy tej kobiecie, to wszystko jest ok, ale jak zaczyna opadać - eh… - samiec idzie na żer… Poszukuje nowego kąska rządny nowych doznać uruchamia samcze kubki smakowe i ładuje baterie.
To czego kobieta u swojego mężczyzny nie umie zrozumieć to fakt, że facet jest w stanie kokietować wiele kobiet, nawet przesadzać w tym, ale potrafi również przy tym być wierny i kochać tylko tę jedną. Potrafi to połączyć dopóki rozdziela to na dwie części, sercem do kobiety z miłości, kaguarem do kobiet kokietowanych… Jednak tak jak niedaleko jest od miłości do nienawiści, tak niedaleko jest również od męskiego kaguara do jego serca. Brutalna prawda, ale o tym piszą eseje nawet statystki.
Bardzo dużo związków rozpada się przez niedopasowanie seksualne (William Masters i Virginnia Jonson zrobili badania, że jest to ok 45% rozwodów w USA). On doszedł, ona nie, albo na odwrót. Dla mężczyzny to wręcz cios w plecy jak nie doprowadzi kobiety do orgazmu, to stąd te skandaliczne wyniki badań. “(…) Panie nie chcą sprawić mężczyznom przykrości. Boją się, że gdy one nie zagrają orgazmu partnerzy poczuję się niepełnowartościowymi mężczyznami i wpadną w kompleksy, a to będzie utrudniało dalsze współżycie”. I to wszystko po to, by nasi macho nie zostali wybici z rytmu. Niby takie silne te bestie fizycznie, ale jakie to psychicznie słabe… Dualizm siły.
Dlaczego kobieta Cię nie zrozumie? Dlaczego nie doceni twojej szczerości? Bo nie zaufa, jeżeli uświadomisz jej, że nie do końca ładuje twoje baterie, nie zaufa Ci… jeżeli zrozumie, że nie jest wstanie zaspokoić twojego instynktu wiecznego zdobywcy - To ją zaboli, że koncentrujesz się na innych, a na nią nie zwracasz uwagi. Wtedy nieważne, że ją kochasz, nieważne, że “inwestujesz w nią” swój czas, nieważne, że to jej poświęcasz każdą noc w łóżku. Ważne jest tylko to, że w tym epsilon ułamku minuty jesteś skoncentrowany na zdobywaniu - innej. Broni swojego cennego udziału w twoim czasie i traktuje cenne minuty jak małe szczeniaki. Rzuci się i zagryzie jak wyczuje zagrożenie…
Faceci, którzy wierzą, że przy różnicy płci można pokusić się na pełną szczerość i zrozumienie, a przy tym zachować zaufanie - są w błędzie. Kłamstwo nie ma tak negatywnego wymiaru jak powszechnie się uważa. Prawda jest niczym alkohol, dobra na przeczyszczenie, ale co za dużo to niezdrowo… Czasami trzeba coś zachować dla siebie, żeby jej nie zabolało.
Na tym polega Madhjamaka związku. Nie przesadzać ani w jedną, ani w drugą. Nie kłamać, ale nie przesadzać z prawdą, nie ufać bezgranicznie, ani nie być podejrzliwym, nie być wymiotnie kochliwym i gorącym, ale i nie być zimnym jak lód…
Nie miej pretensji do żony.
Ona Cię kocha i walczy o swoje, o ciebie. Chce być Number 1, a ty uświadamiając jej o tym, że tak nie jest deprecjonujesz ją jako kobietę. Tak jak kobieta udaje czasem orgazm, abyście Wy faceci mogli czuć się dalej macho… Tak Wy Panowie musicie czasem się przełamać i zamilknąć, abyśmy my kobiety mogły czuć się Number 1.

