Szanowna Pani Rzecznik!
Szanowny Panie Premierze!
Piszę do Was jako przyszła matka, jako kobieta, która w perspektywie planuje posiadać rodzinę. Piszę jako kobieta, która chce mieć dzieci - z wołaniem o pomoc!!!
Pozwólcie, by moje dziecko miało się gdzie bawić!!!
Mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych w Nieporęcie. Wszędzie są zakazy zabawy na ulicach, ale mimo, że to duże osiedle to ani spółdzielnia, ani gmina nie pomyślały o tym, żeby dla tych dzieciaków wybudować jakieś place zabaw, proste boiska, bez żadnych super wypasów. Nikt o tym nie pomyślał, a najlepszym rozwiązaniem wszelkich problemów jest proste wstawienie znaku z przekreśloną piłką, ale ja pytam GDZIE NASZE DZIECI MAJĄ SIE BAWIĆ?!!!
Kochany Rzeczniku, dzieci się pytają gdzie ty jesteś? Za każdym razem jak Policja usuwa ich z ulicy bo grają w piłkę. Za każdym razem kiedy złośliwa sąsiadka krzyczy, że tu bawić się nie wolno do dziewczynek, które skaczą na skakance przy jej furtce.
Kochany Premierze, dzieci sie pytają gdzie się bawiły twoje pociechy?
Coraz więcej osiedli, rosną jak grzyby po deszczu, bum budowlany, zakopujący już w samych fundamentach myśl o dziecku. Każdy developer myśli tylko gdzie tutaj upchnąć parking po 23tys od miejsca, gdzie postawić kolejny budynek. Przecież plac zabaw jest taki nierentowny. Jeżeli nawet go zrobią to gospodarują na niego działkę o wielkości 20m2 - śmieszne!!! Wstawiają tam bujawkę, karuzelę i piaskownicę, po czym nazywają to placem zabaw.
APELUJĘ o takie regulacje, aby każdy developer był zobligowany przez gminę, a pośrednio przez ustawę do budowania w nowo powstałych kompleksach mieszkalnych place zabaw dla dzieci tak, żeby dziecko do takiego placu nie miało dalej niż 800m, a plac zabaw był duży min. 800m2. W takim placu powinno znaleźć się nie tylko miejsce dla malutkich dzieci, ale i dla chłopaków w wieku10-14 lat, którzy chcą sobie pograć w piłkę, w siatkę. Ja naprawdę nie myślę o jakichś super profesjonalnych boiskach, ale miejsce do tego musi być.
Ja pytam: Dlaczego nie możemy zmusić bogate i naprawdę sowicie zarabiające firmy developerskie do pracy na rzecz społeczeństwa? Nie oszukujmy się przecież takie firmy nakładają na mieszkania 50% marży, oni na każdym mieszkaniu zarabiają więcej niż wydali by na takie boisko.
JA NIE CHCĘ MIEĆ DZIECI JEŻELI BĘDĘ MUSIAŁA ICH ZABAWIAĆ TVN’EM, ALBO BAWIENIEM SIĘ NA ULICY.
Takie rzeczy powinny być uregulowane ustawowo. Każda Gmina powinna być zobligowana do uregulowania tych kwestii. Każde osiedle powinno posiadać plac zabaw dla dzieci, proste boisko. To musi być rozwiązane i nie przez Państwo, ale przez developerów.
Należy podjąć jak najszybciej inicjatywę, aby developerów zmusić do budowania osiedli od razu z obiektami dla dzieci. Przecież 90% projektów osiedli kompletnie nie zakłada istnienie takiego osobnika jakim jest DZIECKO… W dzisiejszych czasach zdecydowanie lepiej zaadoptować już duże dziecko, najlepiej takie z dużą zdolnością kredytową. O takich i Państwo i developerzy zadbają. O salony, o sauny, o parkingi, o puby…. Super…
RZECZNIKU!!! Gdzie jesteś?
Premierze, głosowałam na Ciebie… pozwól mi planować rodzinę i daj mi prawo, żebym miała pewność, że gdziekolwiek się nie przeprowadzę, moje dziecko będzie miało się gdzie bawić, bez konieczności grania w piłkę, gdzie przerwy nie wymusza czas wygwizdany przez sędziego, a przejazd kolejnego samochodu.
Ps. Jak szybko ten duży zapomina jak małym był…
Z wyrazami szacunku
może przyszła matka