Kaczynska.Com

listopad 14th, 2007

woda już tylko z mózgu…

Wpisane przez agatha in Blog, featured

Życie to maraton ponad sześciu miliardów ludzi. Zbiorowy bieg przez płotki po same karpie. Wyścig zbrojeń w mózgach pełnych armii komórek nerwowych i chorobliwego spłacania czasu w lisingu. W kredycie już nie dostaniemy ?  płynność wieku!
Zauważyłam, że brak czasu zabija u mnie wszystko to co twórcze. Spanie, praca, zakupy, praca, spanie i tak w kółko powoduje, że zaczynam czuć się jak w matrix?ie. Podłączona niewidocznymi przewodami karmię system, ładuję jego akumulatory i wzmacniam to co z taką euforią ? cholera wie czemu ? nazywamy cywilizacją. Kilka miliardów chodzących duracelków, kilku Smith?ów, eh…. Bawimy się w zarabianie pieniędzy, które wydajemy w zakupach internetowych w przerwie na lunch, kupionego w trakcie porannego korka.
Nie malowałam już dawno niczego. Nie napisałam żadnego wiersza, ani nie śpiewałam. Nie robiłam niczego co byłoby ot tak dla duszy. Mam nadzieję, że to nie jest wypalenie się, tylko po prostu chwilowe niezorganizowanie. Tak!!! Ostatnio nie jestem dobrze zorganizowana. Zaraziłam się tym od swojego mężczyzny, ale na szczęście tylko częściowo. W przeciwieństwie do niego nie mam procesora jednordzeniowego w tym zakresie i jestem wstanie jednego dnia zaplanować sobie więcej zadań niż tylko jedno.
Człowiek podobno robi sobie bilans trzy razy w życiu. Po trzydziestce, po pięćdziesiątce i tuż przed emeryturą. Nie wiem ile jest prawdy w tych dwóch ostatnich, ale czuję wewnętrznie, że do tego pierwszego to już dziwnie podprogowo się przygotowuję. Już dziś myślę o tym, że swoje 30-ste urodziny obchodzić będę już za nie całe 4 miesiące jako samotna kobieta, bez dziecka, a co gorsza bez kochającego jej mężczyzny.
Ktoś kiedyś powiedział, a raczej mi napisał, że w tych moich tekstach jest dużo smutku, wewnętrznego braku, chłodu, a w końcu, że z tego bloga bije pustka i samotność…
Bo to cała ja. Kobieta pełna bagażu ciężkich doświadczeń, szukająca miłości tam gdzie jej nie ma i znajdująca zamienniki do czegoś do czego do czego zamienniki nie istnieją. Ot, taka zabawa w iluzję. To prawda, że wewnętrznie bije ze mnie samotność. Bo mimo tych wszystkich chwil, małych szczęść, nie dokonałam jeszcze tego, czego winna dokonać dobra kobieta, żona, i matka. To puenta tego na czym skupi się raport bilansu po mojej trzydziestce. To bardzo dojrzałe podejście do życia kłóci się troszkę z bardzo luźnym podejściem do życia mężczyzny, z którym obecnie jestem. On o ślubie nie chce słyszeć jeszcze przez kolejne 10 lat, dzieci jeszcze później, a najlepiej to żyć bez związku i komfortowo w oddzielnych mieszkaniach, żeby po 2 tygodniach móc się widywać odczuwając odrobinę tęsknoty.
To abstrakcyjne myślenie jest mi zupełnie obce. I podobnie jak ty i ja się zastanawiam, czy na dłuższą skalę jest sens się w to angażować. Może tu należałoby szukać tego brakującego czasu na bloga ;), malowanie, pisanie poezji o rozdartym sercu etc…
Sama nie wiem. Jedno wiem, że czekają mnie ważne decyzje. Wśród nich jest oczywiście samochód, który muszę kupić w tym tygodniu, eh… A może jakaś rada?

 



2 Odpowiedzi to ' woda już tylko z mózgu… '

Zarejestruj się, aby móc komentować RSS or TrackBack to ' woda już tylko z mózgu… '.

  1. Leego said,

    on listopad 15th, 2007 at 22:55

    Odnosnie sondazu; w Twoim przypadku ja jako facet glosowal bym na NIE. Pozwole sobie zaczekac jeszcze na dalsze wyniki tego glosowania, w koncu w ostatnim sondazu wzielo udzial ponad 20 osob. Jesli chodzi o rade, mysle ze oczekujesz jej od kogos innego… Mysle tez ze najwyzszy czas przeciac ta nitke ktora zaczyna obrastac w niesmak i w kilogramy nadzieji. Oczywiscie decyzja nalezy tylko i wylacznie do Ciebie. Jesli interesuja Cie skutki po takiej decyzji, skontaktuj sie ze mna. PS. GRATULACJE! Piekny tekst.

  2. Maciek said,

    on listopad 19th, 2007 at 21:00

    Hej, fajny i bogaty w przemyślenia blog(lubię poczytać sobie przemyślenia innych odnośnie życia w matrixie więc będę tu zaglądał) Jeśli miałbym coś polecić…będzie to książka Anthonego de Mello: “Przebudzenie”, pewnie czytałaś jeśli nie to polecam…ta książka skutecznie odziera z naiwnych złudzeń wg jakich żyją ludzie (bezpieczny link do książki za free) http://integra.xtr.pl/teksty/Przebudzenie/249-ind.htm Pozdrawiam /głosujący na “tak”

Skomentujmy... hmm...


Podgląd komentarza: